Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat. Na temat kolejnego sweterka oczywiście, bo pewnie zauważyliście, że robię się powoli nudna i tylko dziergam sweterki i o nich na blogu piszę , jakby innych tematów nie było.
Chyba muszę się nad sobą zastanowić ....
A tymczasem kolejny mój sweterek:
Ja jednak bardziej sweterkowa jestem niż chuściana, że się tak wyrażę. Chust, szliczków mam kilka , nie narzekam na braki w tym zakresie, ale zdecydowanie wolę robić bluzeczki, sweterki. Po prostu bardziej mi się przydają . Nawet mam taką ambicję ;) aby chodzić w tych moich udziergach codziennie. Nie zawsze mi się to oczywiście udaje, ale chociaż się staram. No cóż, ludzie różne mają zboczenia, ja mam takie :)
Żeby nie być gołosłowną , proszę bardzo, moja półeczka z udziergami :
Zdjęcie już pokazywałam na fejsbuku i spotkało się ze zrozumieniem ;)
Wszystkie te sweterki , poza nielicznymi wyjątkami, pokazywałam na blogu. Nie ma tu Noro, nie ma jedwabnych bluzeczek i jeszcze paru rzeczy.
Ale, ale ... miało być o nowym , turkusowym :
Dane techniczne :
włóczka: Sigma
druty: 3,5 mm
zużycie: 8 motków
wzór: Knitolog w podróży
Miałam trochę przygód z tym projektem. Włóczka Sigma pojawiła się w e-dziewiarce w promocyjnej cenie i oczywiście przez wrodzone łakomstwo ;) rzuciłam się na nią. Jeszcze ten cudny kolorek, hm ... Co prawda było tylko 7 motków tego koloru , ale że ja jestem bardzo oszczędna w zużyciu włóczek to byłam przekonana, że dam radę. Nie dałam.
Wrzuciłam włóczkę na druty pod koniec kwietnia , jeszcze przed wyjazdem do Albanii, i nawet miałam cichą nadzieję, że na wyjazd zrobię. Niestety jednego motka mi zabrakło, a włóczki już w tym kolorze nie było. Miałam już kombinować z innym kolorem , ale to nie byłoby to co chciałam uzyskać. Na szczęście okazało się, że koleżanka Magda L-N mi życie uratowała , a dokładnie to mojemu sweterkowi. Sprowadziła dla mnie brakujący motek z drugiego końca świata, czyli z Krakowa ;) Madziu kochana, dziękuję Ci bardzo :)))))
A przy okazji zobaczcie jaką Magda piękną chustę zrobiła :
Ta chusta to projekt FIND YOUR FADE , autorstwa Andrea Mowry KLIK .
Tak mnie Magda zaraziła tą chustą, że też zaczęłam robić swoją wersję :
PS Mam zamiar przejść na wyższy level dziewiarstwa , a mianowicie spisać i opublikować na Ravelry wzór na ten turkusowy sweterek. Nie wiem czy się po drodze nie zniechęcę , ale będę się starała. Gdyby mi się tak przez przypadek udało, to będę szukać testerek :)
PPS I po co ja to napisałam, teraz głupio się będzie wycofać :)