Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter typu chaos.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter typu chaos.. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 października 2016

Uporządkowany Chaos.



Od jakiegoś czasu można zaobserwować szał na swetry "Chaos" projektu Marty Boliglovy  www.chaos-fashion.com  . Świat dziewiarski podłapał ten trend i na różnych blogach  pojawiły się swetry tego typu. Widziałam je u Doroty KLIK z bloga www.swetrydoroty.blogspot.com i u Zdzisławy  KLIK z bloga www.tojazdzid.pl   i jeszcze gdzieś , ale niestety nie pamiętam ;) 
Tak mnie te swetry zaintrygowały, że pomyślałam ... czemu nie ? Może też zrobię swoją teorię chaosu ;)


 

 Oczywiście nie miałam go w planach, tak wskoczył na druty nieproszony, bez pardonu .
Tylko zrobię małą próbkę ...,  zobaczę jak to wychodzi ...,  a potem grzecznie zapiszę go w kolejkę, ale niestety chaos rozpanoszył się na dobre ;) Przekopałam moje zapasy , no i oczywiście znalazłam coś odpowiedniego. Użyłam słowa "oczywiście" , bo zapasy spore :) Nie chciałam dowiązywać wstążeczek , pomyślałam, że zamiast nich użyję włóczki tasiemkowej , błyszczącej.


Oto moje próbki:






Ta zielona odpadła w castingu , bo wydawało mi się, że za dużo już tam się dzieje. Ta szara, może być, tylko zrezygnowałam z czarnego, bo jakiś taki za wyraźny był ;) Chciałam aby to wyszło takie stonowane kolorystycznie, bo forma przerysowana, to może kolorem uspokoić.
Poszłam w szarości, chociaż to nie jest mój ulubiony kolor.










Zaczęłam robić, zabawa fajna, bo co chwila trzeba te kolory zmieniać, aby nie wyszły regularne pasy i aby dowiązania były w różnych miejscach. Ale czym dalej robiłam tym większe ogarniały mnie wątpliwości, no bo jak ja w tym będę wyglądać ? Co prawda nitki cienkie , niesterczące ale i tak wydawało mi się, że może jednak nie... Ale nic, robię dalej, najwyżej nitki później pochowam .
Dziergam dalej, no cóż, z coraz mniejszym przekonaniem, znacie to uczucie ?....

W końcu spakowałam robótkę i idę spotkać się z zaprzyjaźnionymi koleżankami dziewiarkami.
 I co mi powiedziały ? że będę w tym swetrze wyglądała jak Ptasiek ;)))))))))
Dziękuję Kochane :) Przekonałyście mnie :) Spokojnie dziergam dalej już nie zostawiając przydługawych nitek, ale jednak stosując nadal zasadę łączenia w różnych miejscach. Uporządkowałam ten cały chaos ;)



A oto moja Teoria Chaosu :





Na pierwszym planie praca Jerzego Kaliny "Przejście" . Na lewo Edward Dwurnik "Obłęd ludu".













W tle praca Martina Dislera "Rubbing an Eye Against".







Z "Leninem" ;)





I jeszcze zdjęcia robione trochę wcześniej przez koleżankę Magdę.











Robiąc ten sweter posiłkowałam się przepisem Doroty na sweter kocyk- nie kocyk KLIK .



Sweter robiony jest ściegiem francuskim , który w trakcie noszenia trochę się wyciąga. Tak więc teraz, po kilkukrotnym noszeniu, długość swetro-płaszcza jest w okolicy kolan.
 I taka była wizja artysty ;)



Zdjęcie pracy Roberta Rauschenberga  z moim skromnym odbiciem ;)




Z koleżanką Małgosią w odbiciu pracy Roberta Rauschenberga.








Moje osobiste kasztany jadalne, z którymi nie wiem co zrobić ?
Ma ktoś jakiś pomysł ...


Miłej jesieni :)))



Ps
      Zdjęcia w Pawilonie Czterech Kopuł zrobiła mi koleżanka Małgosia , dziękuję Gosiu :)