Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka na drutach. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2016

Yakowe Panienki



Troszkę tak się zbierałam z napisaniem tego teksu, ale zawsze mi było nie po drodze. W końcu piszę, bo za chwilę następne e-dziewiarkowe spotkanie  (www.e-dziewiarka.pl) , a tu jeszcze poprzednie nieudokumentowane . Makunka udokumentowała http://www.makunka.pl/2015_12_01_archive.html, a ja się leniłam.
 Jako, że jedno z postanowień noworocznych zakłada, że bardziej się ogarnę blogowo, toteż niniejszym czynię;)


Na początku grudnia ubiegłego roku (fajnie to brzmi, biorąc pod uwagę, że dzisiaj jest 02.01.) spotkały się Yakowe Panienki.






 Yakowe, bo miałyśmy spódniczki zrobione z włóczki Yak, firmy Lang Yarns  ( skład 50% wełny z yaka, 50% wełny owczej)   https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=781&Itemid=2  . Wełna cudna, mięciutka , jakoś w ogóle nie przypomina szorstkiego zwierzaka yaka;) .
 Robi się też fantastycznie, mknie po drutach z prędkością pendolino. A biorąc pod uwagę , że robi się na 4 mm to nawet nie prędkość pendolino tylko  shinkansena, czy innego magleva.


Skład Yakowych Panienek był ruchomy, najpierw było spotkanie w składzie:  Monika, Małgosia, Dorota.






Niestety, Małgosi już nie było gdy przyszła Magda.






Najfajniejsze było to, że każda z nas miała spódniczkę w innym kolorze i także fason spódniczek znacznie się różnił, choć robione były z jednego projektu. Ale tak to już jest w dziewiarstwie, każda robi inaczej, jedna ciaśniej, inna luźniej, jedna coś tam zmieni w projekcie, doda od siebie i powstają całkiem inne rzeczy.






Ja na swoją spódniczkę nabrałam na druty 4 mm 130 oczek i robiłam prosto, bez żadnego dodawania ani odejmowania oczek. Doszłam do odkrywczego wniosku ;) , że i tak się ułoży na sylwetce.
Zrobiłam dodatkowo taką małą ozdobę na wypukłych oczkach.






Dziewczyny pozdrawiam Was bardzo serdecznie.


Wszystkim zaglądającym na mojego bloga i tym niezaglądającym  też, życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)



czwartek, 19 listopada 2015

New York, New York

W Nowym Jorku jeszcze nie byłam, ale jakby co to spódniczkę na podbój Manhattanu już mam :)
Zrobiłam ją z włóczki New York firmy Lane Mondial . Skład cudny: 50% wełna, 25% alpaka, 20% poliamid (nie lubię sztuczności, ale w tym przypadku to chyba trochę poliamidu się przyda, aby nie wypychała się w newralgicznym miejscu) i 5% wiskoza. Kolor 41, taka trochę zgaszona śliwka z dodatkiem tweedowych kłaczków. Robiłam na drutach 4mm, nabrałam 130 oczek i poniżej linii bioder odjęłam 4 oczka aby mieć tzw. ołówkową spódniczkę. Na koniec nabrałam od góry oczka z alpaki dropsa aby  wewnętrzna strona paska była cieńsza , wciągnęłam szeroką gumę i podszyłam.



 Spódniczkę robiłam na okrągło i aby równiutko ją ułożyć przy blokowaniu zrobiłam fastrygę na bokach.



Nie, to nie jest u mnie w domu;) Nie mam tylu włóczek, niestety:(







 
 
Zdjęcia robione podczas e-dziewiarkowego spotkania. Ostatnie to nawet pożyczyłam ze strony , ale chyba mnie pokarało za tę pożyczkę , bo jakieś takie kiepskiej jakości mi się przegrało. No nic trzeba się uczyć na błędach.