Dziergam jak oszalała, amok jakiś , czy co? A może uzależnienie ? Albo po prostu taka pracowita jestem :)
Oto co udziergałam od początku roku: (o czapkach przez grzeczność nie wspomnę ;))
Na dole: szal z włóczki Mohair Luxe Lame firmy Lang Yarns.
Po lewej: sweter z Noro Silk Garden z czterech różnych kolorów , mieszałam co 2-4 rzędy zmieniając nitkę.
Po prawej na dole: seterek z Tosh Merino Light firmy Madelinetosh.
W środku sweterek z Malou light firmy Lang Yarns.
Takie kolorowe coś;) to sweterek z nowej włóczki Riva firmy Lang Yarns.
O szalu i sweterkach jeszcze napiszę i je pokażę. Na razie tylko taka mała zajawka.
Będzie sesja, może nawet niejedna, w cudnych okolicznościach przyrody.
.
Mój kot, który często przesiaduje koło laptopa i przegląda ze mną blogi dziewiarskie, stwierdził, że tak to on się nie bawi. Na blogach dziewiarskich pojawiają się koty, a on to co ? pies ?
No to dobra, niech będzie...w końcu niedawno był Dzień Kota :)
Kot Marcel we własnej osobie.
Jak już powiedziałam , że niby taka pracowita jestem, to pokażę jeszcze co teraz dziergam.
Następny sweterek:)
A swoją drogą, to mam problem z fotografem. Szukam na gwałt :)