niedziela, 25 czerwca 2017

Co robią dziewiarki na wycieczce ?




Co robią dziewiarki na wycieczce ? Pytanie retoryczne, bo cóż mogą robić ... robią na drutach.

Przecież w oczach mają  tylko motki włóczki  :)































Wczoraj wybrałam się z moimi koleżankami "po fachu" na wycieczkę do Dolnych Łużyc. Zwiedzałyśmy wiele ciekawych miejsc, ale o nich innym razem. Teraz będzie o tym, co jeszcze oprócz zwiedzania robiłyśmy, a wiele się działo :)


 W Cottbus szukałyśmy sklepu z włóczkami :







Dziergałyśmy w Ogrodzie Różanym w Forst .  Jak widać można dziergać publicznie nie tylko z okazji "Światowego dnia dziergania w miejscach publicznych ". Wzbudzałyśmy niemały entuzjazm , ludzie nas zaczepiali i robili nam zdjęcia, hm ...










Dziergałyśmy podczas rejsu po kanałach Szprewy :







nie bojąc się stworów czających się przy brzegach ;) :








Oprócz dziergania i zwiedzania,  jadłyśmy lody :)








zachwycałyśmy się rzeźbami :






integrowałyśmy się z Niemkami :






podziwiałyśmy niemieckich przystojniaków :







składałyśmy Danusi życzenia imieninowe  :








jadłyśmy tradycyjny niemiecki bratwurst  (no dobra, większość jadła ziemniaki z pieczarkami) :






lansowałyśmy się "Pśi Grodowej cerkwi" (język łużycki) :






albo po prostu cieszyłyśmy się swoim towarzystwem :
















Cała nasza ekipa na tle pałacu w Branitz :






Ależ było fantastycznie, musimy to powtórzyć :)