czwartek, 19 stycznia 2017

Jak podrasować zniszczony sweterek.



Lubimy te swoje sweterki, nieprawdaż ? Nosimy je często, a niestety one mają to do siebie, że się niszczą. Nie wiem jak Wasze, ale moje  niszczą się zdecydowanie szybciej niż mi się nudzą ;)



Tutaj już wersja po "podrasowaniu ;)




Bardzo lubię sweterek z Malabrigo sock , który pokazywałam w tym poście   KLIK  i w tym  KLIK . Noszę go dosyć często i niestety trochę się wytracił ;) Wiadomo, płukanie w Eucalanie, golenie skulkowań to podstawa, ale nawet po porządnym ogoleniu nie wyglądał dobrze. Szczególnie denerwowały mnie mankiety , dół , no i wykończenie dekoltu, które to elementy wyglądały fatalnie.   Zawsze można by było go przerobić, ale to już zabawa na co najmniej dwa tygodnie.



Naprawdę nie wyglądało to najlepiej, nawet golenie nie pomagało.


Dekolt rozwleczony,  brzydki po prostu .




No i nagle mnie oświeciło, czasami mam takie przebłyski inteligencji ;)
Wyprułam stare mankieciki i dół sweterka i z NOWEJ WŁÓCZKI zrobiłam nowe wykończenia.
Z nowej włóczki jednak wyglądają zdecydowanie lepiej.




Porównanie starego i nowego mankietu.







Z mankietami i dołem sweterka nie było problemu, bo sweterek robiony od góry, to łatwo spruć i zrobić nowe wykończenia. Gorzej z dekoltem, bo niestety oczka były nabierane tradycyjnym sposobem. Ale my dziewiarki przecież uwielbiamy takie wyzwania ;)


Nabrałam oczka z nowej nitki , tuż pod zakończeniem  dekoltu.











Pierwszy rząd przerobiłam na lewo. Wydaje mi się, że  zdecydowanie lepiej to wygląda, bo nie widać gdzie nabierane są oczka.







I dalej robimy sobie nowe wykończenie, takie jakie nam w duszy gra :)








Po zakończeniu dekoltu , starą część można wypruć, bawiąc się w prucie od tyłu ;)
Ja tego nie zrobiłam, bo po przymierzeniu okazało się, że to stare wykończenie (które było krótsze) tak lekko uwypukla nowe, podbija je. No wiecie o co chodzi ;)








Odświeżony sweterek wygląda zdecydowanie lepiej. Aby jeszcze go trochę podrasować ;) dorobiłam do niego czapkę. Czapka menelka , nazwana przeze mnie ekskluzywną menelką ;) została zrobiona też z Malabrigo tylko nie Sock , a Arroyo . Kolor ten sam , odcień zdecydowanie ciemniejszy, choć na zdjęciach tego nie widać.  No i jeszcze dziergam do kompletu chustę , wykorzystując resztki sweterkowe. W końcu trzeba jakoś wykorzystać resztki , a że przy tym dokupiłam następne motki to już osobna historia ...













Jak zrobiłam moją ekskluzywną menelkę pokażę w następnym poście.

A tak w ogóle to mam trzy nowe sweterki i jedną chustę do pokazania, tylko zdjęć ciągle brakuje , niestety.