sobota, 3 czerwca 2017

Wpadłam w pokrzywy.



Wpadłam w pokrzywy  ... i zrobiłam sobie z nich sweter ;)

Lubię oryginalne włóczki i jak zobaczyłam w ofercie Biferno włóczkę Giglio  KLIK , która składa się w 50 % z jedwabiu i 50 % z ramii indyjskiej ( rodzaj pokrzywy ) to oczywiście mi się taka zamarzyła. Wybrałam kolor  , który też trochę pokrzywy przypomina . Czasami trzeba iść na całość ;)

Zrobiłam letni, lekki sweterek . Nawet wzór na nim trochę  pokrzywy przypomina , jak się ktoś uprze to zauważy  ;) Pewnie ciekawi jesteście czy sweter też parzy jak pokrzywa ? I tu muszę Was zadziwić, w tym niestety ;) tego zielska nie przypomina ... Jest miękki i przyjemny dla ciała i to pewnie zasługa tego pięćdziesięcioprocentowego dodatku jedwabiu. Co jedwab to jedwab :)















Ale, ale ... wcale tak miło i bezproblemowo nie było. Był mały niewypał, ale po kolei ...

Chciałam zrobić prosty,  letni sweter. Nie całkiem oversize, ale też nie dopasowany. Dziwnym zbiegiem okoliczności taki mi wyszedł. Nawet próbkę zrobiłam, jak nie ja, ale już jej nie wyprałam.


Chce ktoś przepis na sweterek ? Proszę bardzo :


PRZEPIS NA SWETEREK :

Sweter robimy od dołu, w okrążeniach. Ja nabrałam na druty 4 mm 162 oczka . Nabierałam z oczek tymczasowych , aby w razie czego można było sweter wydłużyć ( prawie zawsze robię przykrótkie i muszę je wydłużać ).

 Przerabiamy 6 rzędów oczek prawych i potem zaczynamy wzór :

1 rząd : oczka lewe
2 rząd : oczko prawe, narzut , itd. do końca okrążenia
3 rząd : oczko prawe , narzut spuszczamy z drutu, itd.
4 rząd : oczka lewe
5 rząd : oczko prawe, narzut, itd.
6 rząd : oczko prawe, narzut spuszczamy z drutu, itd.
7 rząd : oczka lewe


Dalej robimy 6 rzędów prawych oczek i powtarzamy wzór (od 1 do 7 ).



Na tych zbliżeniach kolor jakiś taki dziwny wyszedł.







A tak wygląda wzór przytrzymywany przez osiołka ;)






Gdy już dojdziemy do odpowiedniej długości , rozdzielamy robótkę na dwie części i robimy dalej każdą część oddzielnie.








Gdy już mamy obydwie części zrobione do odpowiedniej długości to część oczek (ok. 1/3 ) przerabiamy , środkową część zamykamy ( to będzie nasz dekolt ) i ostatnią część też przerabiamy. Ja  te żywe oczka przełożyłam na nitkę, aby ułatwić sobie zszycie. Następnie zszywamy oczka przodu i tyłu ( tutaj można zobaczyć jak ładnie to zszyć KLIK  ).








Po wyciągnięciu nitki nawet nie widać gdzie to szczycie .






Tak wygląda ramię już na gotowym sweterku.






Gdy już mamy zszyte ramiona to nabieramy oczka z boku na rękawy.






Pierwszy rząd przerabiamy na lewo, wtedy nie widać dziur.






Robimy jeden rękaw, drugi i przymierzamy sweterek. U mnie tradycyjnie wyszedł za krótki, tak więc zebrałam oczka "żywe" . Dopiero później wyprułam  nitkę i przerobiłam jeszcze jeden segment wzoru. Na zakończenie zrobiłam kilka rzędów francuzem.







Sweter skończyłam bardzo późnym wieczorem, przymierzyłam i wszystko było o.k. , tak więc wylądował z misce z zimną wodą i eucalanem.  Przed snem przypomniałam sobie o sweterku, jak wyciągałam z miski i próbowałam odcisnąć z nadmiaru wody to przeżyłam lekki szok. Co tam lekki, duży szok. Sweter tak się napił wody , był taki twardy , że nawet ciężko było  z niego wycisnąć nadmiar wody. Na dokładkę był sztywny jak blacha i jakby mniejszy. Jedwab niby się wyciąga, rozwleka, a tu na odwrót. Ledwie go jakoś ułożyłam na ręczniku i poszłam wściekła spać. Rano niestety nadal był mokry i cały sztywny.  No nic ... płakać nie będę, przecież to tylko sweter.

Po weekendzie wreszcie wysechł jak należy, zrobił się mięciutki, lejący, no cud po prostu ;)
Nie bójcie się, jak Wam też taki się zrobi po namoczeniu.  Po wyschnięciu będzie wszystko z nim w porządku. Nie zbiegł się, nie wyciągnął, jest idealny. W sam raz na letnie wieczory.





 






Zdjęcia w sweterku robiła mi Makunka  www.makunka.pl  , a te z fazy produkcji sweterka moje.

Kolor włóczki jest taki jak na zdjęciach całego sweterka, piękny , połyskujący w świetle.
Natomiast zdjęcia robione w trakcie wykonywania swetra były robione na dużym zbliżeniu w różnym świetle i też różnie ten kolor widać (te robione na zewnątrz pokazują prawdziwy kolor ).